Umowa pożyczki – kiedy zgłoszenie do urzędu skarbowego

Nieraz w naszym życiu zdarzają się sytuacje, w których jesteśmy zmuszeni do wzięcia pożyczki. Dodatkowa suma może być nam potrzebna z wielu względów. Mało kto jest jednak świadomy obowiązku podatkowego, który się z tym wiąże. Powód jest prosty – wiele osób uznaje, że skoro później zwraca uzyskane pieniądze wraz z oprocentowaniem, to w rezultacie nie powstaje po ich stronie żaden przychód. Tymczasem w określonych sytuacjach jesteśmy prawnie zobowiązani do uiszczenia podatku od czynności cywilnoprawnych – w skrócie PCC. Kiedy zatem powinniśmy zgłosić pożyczkę fiskusowi? Jakie są konsekwencje zaniechania tego obowiązku? Ile wyniesie podatek i – co najważniejsze – czy można go uniknąć? Warto dla własnej wiedzy ogólnej zapoznać się z obowiązującymi normami prawnymi.

Kiedy pożyczka zwolniona jest z opodatkowania?

Jeżeli zapożyczamy się u podmiotu, który udzielaniem tego rodzaju świadczeń zajmuje się profesjonalnie, nie jesteśmy zobowiązani do odprowadzenia podatku, ponieważ korzystamy ze zwolnienia. Taka sytuacja zachodzi chociażby w banku, czy firmie pożyczkowej. Jednak jeżeli pieniądze pożycza nam osoba prywatna, sprawa ma się nieco inaczej. Wówczas kluczowe znaczenie ma wysokość zaciągniętego zobowiązania, a także to, ile wyniosła ona w wyznaczonym okresie.

Nie musimy zgłaszać faktu otrzymania pożyczki Urzędowi Skarbowemu, jeżeli pochodzi ona od jednego z członków najbliższej rodziny. Należą do nich, między innymi, małżonek, rodzic, czy też brat. Spełnione muszą zostać jednak określone warunki – takiemu rodzajowi zwolnienia podlega kwota do 9637 zł. Pamiętać należy jeszcze o tym, że kwota ta to górny limit wysokości udzielonych pożyczek w okresie ostatnich pięciu lat, a zatem zobowiązania się sumują. Jeśli spełniamy te warunki, nie musimy płacić PCC, informować kogokolwiek o zaistniałym zdarzeniu, ani otrzymać pieniędzy na rachunek bankowy.

Jeżeli od członków najbliższej rodziny otrzymamy kwotę wyższą niż ta zwolniona z opodatkowania, możemy wciąż uniknąć zapłacenia daniny. Wówczas wystarczy w ciągu 14 dni złożyć deklarację odnośnie podatku od czynności cywilnoprawnych, a także odpowiednio udokumentować pożyczkę. Musimy więc przyjąć ją na rachunek bankowy, za pomocą przekazu pocztowego, albo na rachunek w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej.

Nawet jeżeli pieniądze pożycza nam obca w sensie prawnym osoba (a najczęściej jest to zwyczajnie znajomy), mamy szansę na zwolnienie z podatku. W tym przypadku kwota otrzymana w ciągu ostatnich trzech lat nie może przekroczyć 5000 zł od jednej osoby lub 25000 zł od większej liczby osób.

Wyjątków istnieje jeszcze kilka, jednak powyżej wymienione mają zastosowanie najczęściej.

Nieoprocentowana pożyczka – nieodpłatne świadczenie?

Niestety istnieje jeszcze kolejna kwestia, która nastręcza wiele wątpliwości i wywołuje dyskusje. W gronie rodziny i znajomych często udaje nam się uzyskać nieoprocentowaną pożyczkę. Dla fiskusa może być to jednak pretekst do tego, aby obciążyć nas podatkiem z tytułu nieodpłatnych świadczeń. Jeśli nie wykażemy tego rodzaju przychodu albo zrobimy to w niewłaściwy sposób, możemy narazić się na konsekwencje. Warto też nadmienić, że z kolei jeśli pożyczka jest oprocentowana, to dla osoby prywatnej, jak również dla podmiotu, który nam jej udziela, odsetki będą stanowić przychód. Z uwagi na fakt, że są to stosunkowo skomplikowane zagadnienia, które wymagają rozległej wiedzy prawniczej i podatkowej – w razie wątpliwości warto skonsultować się ze specjalistą.

Kiedy musimy zgłosić pożyczkę do US?

Jeżeli nie spełniamy warunków do tego, aby skorzystać ze zwolnienia, niestety musimy zgłosić do fiskusa fakt zaciągnięcia zobowiązania. Robimy to na specjalnym formularzu PCC-3 i mamy na to 14 dni od daty zaistnienia zdarzenia, tak samo jak na wpłatę należności. Dodatkowo musimy udokumentować fakt otrzymania pieniędzy na rachunek bankowy, przekazem pocztowym, albo na rachunek prowadzony przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową. Jeżeli tego nie zrobimy i zaniechamy swoich obowiązków, grozi nam sankcyjna stawka podatku, czyli 20%. Tradycyjna stawka wynosi zaledwie 2% od nadwyżki nad kwotą zwolnioną. Warto zatem znać regulacje prawne i orientować się tych kwestiach, aby nie okazało się, że zamiast tych 2% zapłacimy 20%.

Jak widzimy, kwestie związane z pożyczkami nie są tak banalne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Choć często w sytuacji, w której potrzebujemy pieniędzy, zupełnie nie zastanawiamy się nad konsekwencjami podatkowymi takich działań, a nawet nieraz nie przychodzą nam one do głowy, powinniśmy być świadomi, z czym wiąże się zaciąganie zobowiązań – zarówno dla nas, jako pożyczkobiorców, jak i dla osób prywatnych, czy też podmiotów, które tych świadczeń nam udzielają. Brak skrupulatnego przestudiowania przepisów prawnych przed zaistnieniem konkretnego zdarzenia może później skutkować nieprzyjemnymi konsekwencjami, których każdy raczej wolałby uniknąć – spory z Urzędami Skarbowymi nie należą do najprzyjemniejszych sytuacji. Pozytywne jest jednak to, że w wielu przypadkach możemy być zwolnieni z podatku.

Autor Autor

Dodaj komentarz