emerytura

Emerytura – dla kogo wystarczy?

Wobec obecnej polityki i tego, że głodowe emerytury stają się faktem, pojawia się pytanie czy na emeryturę, jako zabezpieczenie przyszłości, możemy w ogóle liczyć. Emerytura – dla kogo wystarczy pieniędzy?

Głodowe emerytury z ZUS

Od marca bieżącego roku najniższa emerytura z ZUS ma wynosić 1100 zł brutto. Uprawnionych do głodowej emerytury będzie niemal 90 tys. nowych osób. Obecnie osoby przechodzące na emeryturę otrzymują ok. 50-60% ostatniego wynagrodzenia. Przyglądając się liczbom bliżej, kobiety otrzymują średnio 1628 zł brutto miesięcznie z tytułu świadczenia emerytalnego, mężczyźni zaś średnio 2633 zł. Tymczasem specjaliści zauważają, że wysokość emerytur z roku na rok będzie spadać, gdyż świadczenie to zostaje wyliczane w oparciu o odłożone składki. Nawet wysokość kapitału początkowego, który jest wypłacany za przepracowany okres przed 1999 rokiem, ulegnie obniżeniu. Choć finansowanie emerytur, z uwagi na starzenie się społeczeństwa, staje pod znakiem zapytania i emerytura ZUS dla osób, które teraz nie ukończyły jeszcze 40. roku życia może nie pozwolić przeżyć całego miesiąca, rząd zapowiedział rozszerzenie systemu emerytalnego. W obliczu spekulacji o tym, jakoby ZUS miał okazać się piramidą finansową, która wkrótce się zawali, politycy podejmują działania próbując ratować system emerytalny i przedłużyć jego agonię. Z jednej strony pojawiają się matczyne emerytury, czyli świadczenia dla kobiet, które urodziły i wychowały lub wychowały co najmniej czwórkę dzieci i w związku z tym nie nabyły prawa do emerytury lub otrzymują ją niższą od tej na minimalnym poziomie. Z drugiej strony pomoc dla emerytów w postaci tzw. trzynastki, czyli dodatkowej emerytury w minimalnej kwocie (1100 zł).

Emerytura dla obecnego 20-latka

Młodzi Polacy zaczynają martwić się o swą przyszłość. Coraz chętniej zakładają konta emerytalne, by zabezpieczyć życie po ukończeniu wieku produkcyjnego. Wygląda na to, że słusznie. Z raportu opublikowanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że emerytura obecnego 20-latka żyjącego i pracującego w Polsce będzie wynosiła nie więcej niż 38,6% jego wynagrodzenia na rękę. Na kształt przyszłych emerytur silnie oddziałuje obniżenie wieku emerytalnego, wzrost długości życia oraz niż demograficzny ostatnich lat. W porównaniu do szacowanej wysokości emerytur w innych Polska wypada kiepsko. Raport OECD wykazał, że średnia wartość świadczenia emerytalnego dla obecnych 20-latków we wszystkich krajach utrzymuje się na poziomie 70% wynagrodzenia netto. Najgorzej w badaniu wypadł Meksyk, gdyż tam przewiduje się emerytury na poziomie 29,6%.

PPK rozwiąże problem emerytur?

Nadzieje na rozwiązanie kłopotów z wysokością emerytur rozbudził system Pracowniczych Planów Kapitałowych. Z założenia przyszłe emerytury miałyby być efektem działania nie tylko pracownika i państwa, ale także pracodawcy. W praktyce wszyscy gromadziliby składki na koncie zarządzanym przez wybrany fundusz inwestycyjny wybrany przez pracodawcę. Bonusem miałaby być dopłata ze strony państwa. Specjaliści podkreślają, że to czy PPK uratuje system emerytalny stoi pod znakiem zapytania.

Dodaj komentarz